Blog · · 9 min czytania

Pozycjonowanie w ChatGPT (GEO): co działa i jak to zmierzyć

Czym jest GEO, skąd ChatGPT, Gemini i Perplexity biorą nazwy firm, które działania mają sens, czego nikt nie może obiecać i jak rzetelnie zmierzyć efekt.

Klient, który jeszcze niedawno wpisywał w Google „hydraulik Poznań”, dziś nierzadko pisze do ChatGPT: „Potrzebuję hydraulika w Poznaniu, który przyjedzie w weekend. Kogo polecasz?”. Dostaje kilka nazw i na tym zwykle kończy szukanie. Stąd pytanie, które słyszymy od właścicieli firm: jak zrobić, żeby ChatGPT polecał moją firmę? Ten tekst odpowiada na nie bez obietnic, których nikt nie jest w stanie dotrzymać.

Czym jest GEO

GEO (od ang. generative engine optimization) to działania, które zwiększają szansę, że asystent AI, taki jak ChatGPT, Gemini, Perplexity czy Claude, wymieni Twoją firmę albo zacytuje Twoją stronę w odpowiedzi. Nazwa pochodzi z pracy naukowej z 2023 roku, w której badacze sprawdzali, jak zmiany w tekście strony wpływają na to, czy trafia ona do odpowiedzi generowanych przez AI. Podobnie używa się skrótu AEO (answer engine optimization), czyli optymalizacji pod „silniki odpowiedzi”. W praktyce oba terminy znaczą niemal to samo, a potocznie mówi się po prostu o „pozycjonowaniu w ChatGPT”.

Różnica wobec zwykłego SEO jest taka, że w Google walczysz o miejsce na liście dziesięciu wyników, a w odpowiedzi asystenta Twoja nazwa albo pada, albo nie. Nie ma trzeciej pozycji, na której ktoś jeszcze kliknie. Więcej o tym piszemy w tekście Widoczność w AI a pozycjonowanie w Google.

Skąd asystent bierze nazwy firm

Zanim zaczniesz cokolwiek poprawiać, dobrze wiedzieć, skąd w ogóle biorą się nazwy w odpowiedziach. Są dwa źródła.

Pierwsze to pamięć modelu: wiedza, której model nauczył się z tekstów zebranych przed treningiem. Jest zamrożona w czasie. Jeśli Twoja firma powstała niedawno, zmieniła nazwę albo mało kto o niej pisał, model może jej po prostu nie znać. Tej części nie zmienisz z dnia na dzień.

Drugie to wyszukiwanie w sieci w chwili pytania. Asystent przeszukuje internet, czyta kilka stron i na ich podstawie układa odpowiedź, często z linkami do źródeł. Tu masz realny wpływ, bo chodzi o strony, które istnieją dziś. Każdy asystent szuka jednak gdzie indziej:

Szerzej o źródłach, na które powołują się asystenci, piszemy w tekście Skąd ChatGPT, Gemini i Perplexity biorą polecenia firm.

Co ma sens, a co jest dopisywaniem do listy

Poniższe działania mają jedną wspólną cechę: każde da się sprawdzić. Albo coś jest na stronie, albo nie. Albo robot może ją przeczytać, albo nie.

Opisz usługi zwykłym tekstem

Asystent czyta tekst. Jeśli Twoja oferta jest tylko na zdjęciu, w pliku PDF albo w suwaku, który ładuje się po kliknięciu, łatwo ją przeoczyć. Napisz zwykłymi zdaniami, co robisz, dla kogo, gdzie i w jakich godzinach. „Naprawiamy piece gazowe wszystkich marek w Poznaniu i gminach do 30 km, także w soboty” to zdanie, które asystent może wprost wykorzystać w odpowiedzi. „Kompleksowe rozwiązania grzewcze” już nie.

Osobna podstrona dla każdej ważnej usługi

Klient pyta o konkret: „implant zęba w Gdańsku”, „rozwód bez orzekania o winie w Łodzi”. Jeśli wszystkie usługi masz w jednym akapicie na stronie głównej, trudno o dopasowanie. Osobna podstrona na każdą usługę, z opisem, orientacyjną ceną lub zasadami wyceny i odpowiedziami na częste pytania, daje asystentowi (i Google) konkretne miejsce, na które może się powołać.

Te same dane firmy wszędzie

Nazwa, adres i telefon powinny brzmieć identycznie na stronie, w wizytówce Google, w katalogach i na portalach z opiniami. W branży SEO nazywa się to NAP (od ang. name, address, phone). Jeśli w jednym miejscu jesteś „Kowalski Serwis”, w drugim „Serwis AGD Kowalski s.c.”, a w trzecim podajesz stary adres, asystent może nie połączyć tych informacji w jedną firmę albo powtórzyć nieaktualne dane.

Wizytówka Google i opinie

Asystenci Google korzystają z tych samych danych co wyszukiwarka, a wizytówka jest jednym z nich. Google w pomocy do Profilu Firmy wymienia trzy czynniki lokalnej pozycji: trafność, odległość i rozpoznawalność. Do rozpoznawalności zalicza m.in. liczbę opinii i ocen. Pełne kategorie, godziny otwarcia, lista usług i odpowiedzi na opinie to praca, która pomaga w Mapach Google i przy okazji daje asystentom rzetelne dane.

Bing Webmaster Tools i Bing Places

Wiele firm w Polsce zupełnie pomija Binga, bo mało kto z niego korzysta bezpośrednio. Skoro jednak ChatGPT sięga po wyniki Binga, dobrze sprawdzić, czy Bing w ogóle zna Twoją stronę. W Bing Webmaster Tools zobaczysz, które podstrony są zaindeksowane, i możesz zgłosić mapę witryny. Bing Places to odpowiednik wizytówki Google: możesz tam dodać firmę albo przejąć istniejący wpis i uzupełnić dane.

Obecność tam, gdzie asystenci szukają

Asystenci chętnie cytują katalogi branżowe, portale z opiniami, rankingi typu „najlepsze kancelarie w Krakowie” i artykuły w lokalnych mediach. To, które z nich mają znaczenie, zależy od branży i miasta. Zamiast zakładać profile wszędzie, sprawdź, na jakie strony asystenci powołują się przy pytaniach o Twoje usługi, i zadbaj o aktualny wpis właśnie tam.

Dane strukturalne

Dane strukturalne (np. schema.org typu LocalBusiness) to fragment kodu strony, który w uporządkowany sposób podaje nazwę, adres, godziny i rodzaj działalności. Pomagają wyszukiwarkom poprawnie odczytać dane firmy. Google zastrzega jednak, że do pojawienia się w jego funkcjach AI nie są potrzebne żadne specjalne znaczniki. Traktuj je jako porządek w danych, nie przepustkę do odpowiedzi AI.

llms.txt: uczciwie o nowince

Plik llms.txt to propozycja pliku tekstowego ze skróconym opisem strony dla modeli językowych. Brzmi rozsądnie i wielu doradców go poleca. Nie ma jednak dowodów, że duzi asystenci z niego korzystają. John Mueller z Google napisał w 2025 roku, że żaden system AI obecnie go nie używa (relacja Search Engine Roundtable). Przygotowanie takiego pliku kosztuje niewiele i nie szkodzi, ale nie spodziewaj się po nim efektu. Nie płać za to jako za osobną usługę.

Strona czytelna dla robotów

Na koniec podstawa, o której łatwo zapomnieć: sprawdź plik robots.txt. Zdarza się, że wtyczka „ochrony przed AI” albo ustawienia serwera blokują roboty wyszukiwarek i asystentów, w tym OAI-SearchBot. Wtedy żadna z powyższych prac nie ma szansy zadziałać, bo asystent w ogóle nie przeczyta strony.

Czego nie obiecywać

Rynek usług „pozycjonowania w AI” jest młody i pełen obietnic. Kilka z nich powinno zapalić czerwoną lampkę.

„Gwarantujemy miejsce w ChatGPT”. Nikt poza OpenAI nie decyduje o tym, co ChatGPT odpowie. Odpowiedzi zmieniają się między rozmowami, nawet przy tym samym pytaniu, a modele i źródła są regularnie aktualizowane. Można zwiększać szansę, że firma zostanie wymieniona. Zagwarantować się tego nie da.

„Sprawdziłem, ChatGPT nas poleca”. Jedna odpowiedź to rzut monetą. To samo pytanie zadane za minutę może dać inną listę firm. Jeśli ktoś pokazuje zrzut ekranu jednej rozmowy jako dowód efektu, niczego to nie dowodzi. Jak sprawdzić to rzetelniej samodzielnie, opisujemy w poradniku Jak sprawdzić, czy ChatGPT poleca Twoją firmę.

„Wystarczy specjalny plik lub znacznik”. Jak wyżej: ani llms.txt, ani żaden znacznik nie jest przełącznikiem. Google pisze wprost, że nie wymaga specjalnej optymalizacji pod swoje funkcje AI.

„Efekt za tydzień”. Część odpowiedzi pochodzi z pamięci modelu, która zmienia się dopiero przy kolejnej wersji modelu. Zmiany na stronie muszą zostać zauważone przez roboty i wyszukiwarki. Realnie mówimy o tygodniach i miesiącach, a nie dniach.

Jeśli porównujesz oferty pomiaru, sprawdź, ile odpowiedzi stoi za wynikiem i czy dostawca podaje margines błędu. Co firmy piszą o tym na swoich stronach, zestawiamy w porównaniu ofert, z datą i linkiem do źródła.

Jak zmierzyć, czy to działa

Skoro odpowiedzi są losowe, jedyną uczciwą miarą jest częstość: w ilu odpowiedziach na zestaw pytań pada nazwa Twojej firmy. Żeby ta liczba coś znaczyła, pomiar musi spełniać kilka warunków.

Po pierwsze, wiele pytań i wiele powtórzeń. Pytania mają brzmieć jak pytania klientów („gdzie w Lublinie zrobić przegląd klimatyzacji w aucie?”), a nie „czy znasz firmę X?”. Każde trzeba zadać kilka razy, u kilku asystentów, bo ChatGPT może wymieniać firmę często, a Perplexity prawie nigdy.

Po drugie, wynik z marginesem błędu. Firma wymieniona w 3 odpowiedziach na 10 ma 30%, ale przy tak małej próbie prawdziwa częstość może leżeć gdziekolwiek między około 11% a 60%. Dopiero setki odpowiedzi dają wynik, na którym da się oprzeć decyzję.

Po trzecie, porównanie z konkurencją. Samo „jesteś w 8% odpowiedzi” niewiele mówi. Jeśli najczęściej wymieniana firma w Twojej niszy ma 12%, a marginesy błędu obu wyników się nakładają, to jesteś blisko. Jeśli ma 60%, masz do odrobienia dużo.

Po czwarte, ta sama seria pytań przed i po. Chcesz wiedzieć, czy zmiany na stronie coś dały? Zadaj dokładnie te same pytania, tym samym asystentom, tyle samo razy. Jeśli zmienisz pytania, porównujesz dwie różne rzeczy.

Tak właśnie mierzymy w TropAI. Szczegóły opisujemy na stronie o metodzie, a zakres pomiaru dla firmy na stronie audytu widoczności w AI. Po wdrożeniu zaleceń z Szybkiego testu albo Audytu robimy w cenie pomiar kontrolny: te same pytania i ci sami asystenci, wynik przed i po z marginesem błędu.

Nasz własny pomiar: zaczynamy od zera

Sami też jesteśmy nową firmą, więc zmierzyliśmy siebie. 25 września 2026 roku zadaliśmy 24 pytania o audyty i pozycjonowanie firm w AI, każde kilka razy, czterem asystentom: ChatGPT, Gemini, Perplexity i Claude. Zebraliśmy 216 odpowiedzi.

Wynik jest pouczający. Firmę z tej niszy, którą asystenci wymieniali najczęściej, wymienili w 21 z 216 odpowiedzi (około 10%, margines błędu 6–14%). TropAI nie wymienili ani razu (0 z 216, margines błędu 0–2%). Nawet lider nie jest więc wymieniany w większości rozmów, co dobrze pokazuje, jak rozproszone są odpowiedzi asystentów.

Nie ukrywamy tego wyniku, bo w takiej samej sytuacji jest wiele firm, które do nas trafiają. Wprowadzamy u siebie zmiany opisane wyżej i za kilka tygodni zmierzymy się ponownie, tą samą serią pytań. Wynik opiszemy na tym blogu, niezależnie od tego, jaki będzie.

Od czego zacząć

Jeśli chcesz zacząć samodzielnie: sprawdź robots.txt, opisz usługi zwykłym tekstem, uporządkuj dane firmy w wizytówkach i zgłoś stronę do Bing Webmaster Tools. To nic nie kosztuje poza czasem.

Jeśli wolisz najpierw wiedzieć, gdzie jesteś, jak często asystenci wymieniają konkurencję i na jakie źródła się powołują, zacznij od pomiaru. Jak wygląda raport, pokazuje przykładowy raport na danych fikcyjnych. A jeśli po raporcie nie będzie miał kto wprowadzić zmian, przygotujemy wycenę wdrożenia.

Sprawdź, czy AI wymienia Twoją firmę. Zacznij od darmowego mini-pomiaru: 20 odpowiedzi ChatGPT, Gemini, Perplexity i Claude na frazę, którą wpisują Twoi klienci. Wynik z marginesem błędu dostaniesz e-mailem w ciągu 2 dni roboczych.

Sprawdź za darmo

Pełny pomiar: Szybki test (ok. 200 odpowiedzi, 390 zł netto) albo Audyt (ok. 720 odpowiedzi, konkurencja, dane o firmie i plan działań, 1 490 zł netto). Masz pytanie? Napisz do nas.

Czytaj też

Wszystkie wpisy